Imagin z Zaynem
"Musisz w końcu znaleźć pracę! Nie będziemy ciągle cię utrzymywać!" Te
słowa moich rodziców zostaną w mojej głowie na zawsze. 17 latka szuka
pracy, taa... uda się! No i się udało. Będę pracować jako sprzątaczka u
małżeństwa z 4 dzieci. Oby nie było tak źle.
- Dzieci to jest
Mandy, będzie naszą sprzątaczką. - powiedział pan domu. - Mandy to są
moje dzieci: Doniya, Waliyha, Safaa i Zayn. Zostawię was samych,
żebyście się lepiej poznali.
- Cześć jestem Safaa. Mój brat jest wolny. - powiedziała dziewczynka.
- Cześć ja jestem Mandy. - spojrzałam się na chłopaka. - Nie szukam na razie miłości, ale dzięki za informację.
Minęły 2 tygodnie, zaprzyjaźniłam się z dziewczynami, a z chłopakiem
nie utrzymywałam kontaktu, ale musiałam jakoś sprzątać w jego pokoju.
Raz gdy weszłam on siedział tam i słuchał muzyki.
- Twoja ulubiona piosenka? - zapytałam.
- Tak, lubisz?
- Jasne, kocham! Jest cudowna, taka słodka i w ogóle. Mandy.
- Zayn, przecież się poznaliśmy.
- Tak, ale nie rozmawialiśmy.
- Tak... nie mieliśmy okazji, trzeba to nadrobić.
- Trzeba.
Tak właśnie zaczęła się nasza znajomość, przez kolejny tydzień ciągle
rozmawialiśmy, przez co zaniedbywałam swoje obowiązki. Z dnia na dzień
coraz bardziej się w sobie zakochiwaliśmy, ale nie sądziliśmy co może z
tego wyniknąć. Minął tydzień, tego dnia Zayn po raz pierwszy mnie
pocałował, wyszłam z jego pokoju, zauważyła mnie Safaa.
- Uważaj na siebie, wiem, że kochasz mojego brata, ale tata może cię zwolnić, za to, że nic nie robisz.
Mała jakby to przewidziała, następnego dnia pan domu mnie zwolnił, na
pożegnanie przyszły dziewczynki, ale nie ON. Serce mi pękło jeszcze
bardziej, nawet nie chciał się ze mną pożegnać.
Zbliżają się
Walentynki, idę po parku, a dookoła mnie same zakochane pary. To boli,
od tych wydarzeń minęły 2 lata. Z Zaynem nie miałam kontaktu, ale
utrzymywałam go z dziewczynkami. Zayn poszedł do X-Factora, tam
połączono go z jakimiś chłopakami w zespół, zajęli 3 miejsce i podbijają
świat, jest sławny i szczęśliwy, nie pamięta o zwykłej dziewczynie,
która go kocha. Usiadłam na ławce, byłam przybita, nagle dosiadł się
jakiś chłopak.
- Dlaczego jesteś smutna?
- Przypomniałam sobie, coś co jest dla mnie smutne.
- Możesz mi opowiedzieć?
- To było 2 lata temu, pracowałam jako sprzątaczka u małżeństwa z 4
dzieci, 3 córkami i synem. Z dziewczynkami się zaprzyjaźniłam, a w
chłopaku zakochałam się z wzajemnością. Niestety spędzaliśmy za dużo
czasu razem i nie wywiązywałam się ze swoich obowiązków, zwolniono mnie,
nie przyszedł na pożegnanie, serce mi pękło. Okazało się, że jest
sławny i nie pamięta o mnie na pewno, a ja nadal go kocham. - wybuchłam
wielkim płaczem.
- Mandy, wybacz mi, nie chciałem. - przytulił mnie.
- To było za ciężkie, nie mogłem iść na pożegnanie, za bardzo bolało,
wybaczysz mi?
- Zayn?! Tak wybaczę ci, kocham cię! Błagam nie opuszczaj mnie.
- Nie opuszczę, wezmę cię ze sobą i już zawsze będziemy razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz